niedziela, 6 kwietnia 2014

placuszki z serkiem wiejskim.

Któregoś dnia zostało mi trochę ciasta, które przygotowałam na kluski kładzione. Otworzyłam drzwi lodówki, kiedy zobaczyłam serek wiejski light pomyślałam - czemu nie. No i tak powstały nowe placuszki. Dzisiaj zrobiłam je drugi raz, aby ustalić ilość niezbędnych składników i oto są! Idealne na niedzielny poranek w domu :)



potrzebne składniki:
1 jajko  
łyżeczka kwaśnej śmietany
pół łyżeczki soli
3/4 szklanki mąki
kilka łyżek wody gazowanej
łyżeczka proszku do pieczenia
opakowanie serka wiejskiego light (ja użyłam tego z  Piątnicy)

1. Jajko roztrzepujemy z łyżeczką kwaśnej śmietany i solą, następnie dodajemy mąkę i mieszamy aż powstanie gęsta masa, dodajemy trochę wody (około 4-5 łyżek) tak, żeby masa uzyskała odpowiednią gęstość (taka jak do smażenia zwykłych placuszków)
2. Do tak przygotowanej masy dosypujemy proszek do pieczenia oraz opakowanie serka wiejskiego



3. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju i na wolnym ogniu smażymy placuszki, przewracamy je gdy na wierzchniej warstwie pojawią się małe dziurki i będzie sucha. Po przewróceniu smażymy jeszcze chwilę, aż będą złote i zdejmujemy na papierowy ręcznik, aby odsączyć nadmiar tłuszczu. 





4. Ja podaję je z syropem klonowym, ale równie pyszne będą z domowym dżemem lub posypane odrobiną cukru. 


SMACZNEGO :)


poniedziałek, 31 marca 2014

polędwiczka wieprzowa z sosem bazyliowym.

Uprzedzałam, że z regularnością u mnie kiepsko... no ale po prawie roku wracam z kolejnym przepisem, może na kolejny nie będziecie musieli czekać aż tak długo ;)

Polędwiczki wieprzowe są bardzo wdzięcznym mięsem do przyrządzania i przede wszystkim są bardzo smaczne. Łatwo je usmażyć, udusić z grzybami, ale ja najbardziej lubię pieczone z rozmarynem, podawane z ziemniakami i sosem bazyliowym.

potrzebne składniki:
polędwiczka wieprzowa
gałązka rozmarynu
łyżka oliwy z oliwek
pół szklanki wody
sól
pieprz
ziemniaki
koperek
opakowanie jogurtu naturalnego (ja używam gęstej Bakomy)
łyżka majonezu
krzaczek bazylii



1. Polędwiczkę płuczemy pod zimną wodą i wycieramy ręcznikiem papierowym, aby zebrać nadmiar wody. Osuszoną polędwiczkę posypujemy solą.
2. W naczyniu żaroodpornym rozgrzewamy łyżkę oliwy. Następnie obsmażamy polędwiczkę szybko ze wszystkich stron, tak aby nabrała koloru.
3. Do obsmażonej polędwiczki wlewamy szklankę przegotowanej wody i wkładamy gałązkę rozmarynu, zamykamy naczynie i wstawiamy na pół godziny do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza. W zależności od wielkości polędwiczki czas pieczenia można skrócić, ważne aby po wyjęciu z piekarnika wbić w mięso patyczek, jeśli sok, który wypłynie z mięsa będzie przezroczysty (a nie krwisty) to mięso jest już upieczone.
4. Obieramy ziemniaki i gotujemy je do miękkości w osolonej wodzie. Ja lubię podawać je całe z odrobiną masła i koperku, ale równie dobrze do polędwiczki będzie pasowało purée lub opiekane ziemniaki.
5. Obrywamy z krzaczka wszystkie liście bazylii, dokładnie je myjemy i drobno siekamy.
6. W miseczce mieszamy jogurt z majonezem (można doprawić go odrobinę solą i pieprzem do smaku) i dodajemy bazylię.

Smacznego :)

niedziela, 14 kwietnia 2013

bajgle z makiem.

Coraz mniej czasu na gotowanie, a jeszcze mniej mam go na pisanie... Mam w zanadrzu masę zdjęć i ciągle brakuje czasu, żeby to wszystko opisać, ale może już niedługo będzie go więcej.

Dzisiaj w sumie łatwy przepis na domowe bajgle. Można je jeść na słodko lub na słono, ja najbardziej lubię je z twarożkiem, łososiem, koperkiem i plasterkiem cytryny. Ale równie dobrze smakują z dżemem malinowym. :)



potrzebne składniki:
500 g mąki pszennej
250 ml wody
40 g drożdży
2 łyżeczki soli
60 g stopionego i ostudzonego masła
paczka maku
1 jajko

Dodatkowo potrzebować będziemy około 2 litrów osłodzonej wody (wystarczą 2 łyżki cukru) oraz blachę wyłożoną papierem do pieczenia.


1. mąkę wsypujemy do dużej miski
2. drożdże rozrabiamy w ciepłej wodzie (musimy uważać, żeby nie była zbyt ciepła, inaczej drożdże nie wyrosną) i wylewamy je w dołek zrobiony w mące i zostawiamy tak na 20 minut, aby drożdże podrosły
3. po tym czasie dodajemy sól i masło, wyrabiamy dokładnie ciasto (możemy zrobić to z pomocą miksera lub ręcznie) i odstawiamy na godzinę w ciepłym miejscu, tak aby podwoiło swoją objętość

4. dzielimy wyrośnięte ciasto na 8 równych części i formujemy z nich bajgle


5. w dużym garnku gotujemy 2 litry osłodzonej wody
6. do gotującej się wody wkładamy pojedynczo bajgle i gotujemy po minucie z każdej strony, trzeba uważać, aby woda nie gotowała się zbyt mocno, aby bajgle nie rozpadły się
7. obgotowane bajgle układamy na blasze i pozwalamy im chwilę odpocząć, następnie smarujemy je roztrzepanym jajkiem i posypujemy obficie makiem
8. pieczemy 25 minut w temperaturze 200°C
9. po upieczeniu wyjmujemy je na kratkę i pozwalamy ostygnąć




smacznego ;)


poniedziałek, 17 grudnia 2012

snowman cookies.

W tym roku na wszystkich portalach kulinarnych w Stanach Zjednoczonych widzimy prawdziwy boom na ciastka - bałwanki. Postanowiłam więc wykorzystać ten pomysł i upiec własne ciastka. Wyszły przepyszne i przede wszystkim bardzo ładne! Podstawą bałwanków jest ciastko maślane, pokryte lukrem i pianką (marshmellow).


potrzebne składniki:
300 g zimnego masła
pół szklanki cukru pudru
pół łyżeczki cukru waniliowego
2 jajka
2 i 3/4 szklanki mąki pszennej

do dekoracji:
3 białka
100 g cukru pudru
barwniki spożywcze
białe pianki (marshmellows)


1. wszystkie składniki zagniatamy, aby powstała jednolita masa
2. zagniecione ciasto chowamy na godzinę do lodówki, aby odpoczęło
3. po wyjęciu z lodówki ciasto wałkujemy na grubość około 5 milimetrów i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez około 15-20 minut (aż będą złote)
4. po wyjęciu z piekarnika pozwalamy ciastkom wystygnąć
5. białka ubijamy na sztywną pianę i dosypujemy do niej cukier puder i ubijamy jeszcze chwilę, następnie stawiamy miskę na garnek z gotującą się wodą i ubijamy dalej, przez około 5 minut, aby piana odrobinę stężała
6. wystudzone ciastka pokrywamy białym lukrem, tak aby wyglądało to jak rozpuszczający się śnieg
7. na blaszce do pieczenia układamy pianki i podgrzewamy je w piecu, tak aby zaczęły się rozpuszczać, trzeba ich jednak pilnować, aby nie rozpuściły się za bardzo
8. podgrzane pianki przenosimy na ciastka


9. pozostały lukier mieszamy z barwnikami spożywczymi i dekorujemy dalej według uznania



niedziela, 28 października 2012

pieczona dynia.

Przepisów dyniowych ciąg dalszy. Tym razem pora na idealny dodatek do pieczonych mięs chociaż u mnie zniknęła gdy tylko wyjęłam ją z pieca. 

potrzebne składniki:
500 g obranej i pokrojonej w kostkę dyni
sok z jednej cytryny
trzy łyżeczki ziół prowansalskich 
6 łyżek oliwy z oliwek
4 łyżki mąki
sól 
pieprz

1. dynię obgotować przez około 4 minuty w osolonej wodzie 


2. w miseczce rozmieszać sok z cytryny, oliwę z oliwek i zioła prowansalskie



3. odcedzoną dynię wymieszać z sosem i wyłożyć do naczynia żaroodpornego


4. tak przygotowaną dynię obtoczyć w mące i posypać solą i pieprzem


5. piec pod przykryciem w temperaturze 180˚C przez 40 minut, a następnie zdjąć przykrycie i piec przez kolejne 30 minut


niedziela, 21 października 2012

krem dyniowy.


Przyszła jesień, a wraz z nią sezon na dynie. Co może być lepszego od gorącego kremu z dyni z prażonymi pestkami i octem balsamicznym? :)



potrzebne składniki:
600 g obranej, pokrojonej w kostkę dyni
3 ziemniaki pokrojone w kostkę
pół posiekanej cebuli
2 ząbki czosnku
4 łyżki oliwy z oliwek
litr bulionu (ja używam domowego rosołu, ale w ostateczności 'kostka' też może być)
pół łyżeczki przyprawy do curry
sól
pieprz

1. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy na nią cebulę i czosnek
2. Gdy cebula i czosnek są już zeszklone dorzucamy pokrojoną w kostkę dynię i ziemniaki i podsmażamy chwilę razem



3. Do dyni dodajemy pół łyżeczki przyprawy do curry i zalewamy bulionem
4. Gotujemy do momentu aż wszystko będzie miękkie (około 20 minut), a następnie miksujemy wszystko na gładki krem i doprawiamy do smaku



5. Podajemy z zagęszczonym octem balsamicznym i prażonymi pestkami dyni (pestki gotować w osolonej wodzie przez 20 minut, a następnie piec w piekarniku o temperaturze 220˚C na blasze wysmarowanej masłem lub oliwą przez około 15 minut, tak aby były złociste i chrupiące)


poniedziałek, 17 września 2012

drożdżówki z twarogiem i galaretką z czarnej porzeczki.

Nie ma nic lepszego niż domowe drożdżówki! Ciasto możemy napełnić tym czym chcemy, dzisiaj zrobiłam je z białym twarogiem i galaretką z czarnej porzeczki. Ale idealnym pomysłem jest również wypełnienie ich budyniem waniliowym.


potrzebne składniki:
na ciasto:
500 g mąki
50 g drożdży
1/2 szklanki mleka
6 łyżek cukru
100g rozpuszczonego masła
2 jajka
1 żółtko
szczypta soli
na nadzienie:
galaretka z czarnej porzeczki
biały twaróg

1. 50 g drożdży mieszamy z łyżką cukru, zalewamy podgrzanym mlekiem i odstawiamy do wyrośnięcia
2. w dużej misce mieszamy mąkę z pozostałym cukrem, masłem, jajkami, solą i wyrośniętymi drożdżami
3. zagniatamy ciasto i odstawiamy je do wyrośnięcia (aż podwoi swoją objętość)
4. nagrzewamy piekarnik do 180°C
5. ciasto rozgniatamy na dwa prostokąty o wymiarach mniej więcej 15x30 cm i smarujemy je twarogiem i galaretką
6. ciasto zwijamy od węższego boku, a następnie kroimy na plastry grubości kciuka



7. drożdżówki odstawiamy na 15 minut do ponownego wyrośnięcia
8. tak przygotowane drożdżówki układamy na blasze i pieczemy około 25 - 30 minut
9. gotowe drożdżówki można polukrować lub posypać cukrem pudrem, ale ja wolę jeść je bez dodatków