niedziela, 20 maja 2012

chleb żytni na zakwasie.

W końcu udało mi się znaleźć trochę czasu na napisanie przepisu na chleb na zakwasie. Muszę powiedzieć, że jak na pierwszy w życiu chleb tego typu wyszedł bardzo dobry! Z całych przygotowań do pieczenia najbardziej dłuży się czekanie na to aż zrobi się zakwas. Ale w końcu nadszedł upragniony 5 dzień i zakwas był gotowy. (przepis na zakwas)


Teraz to już nic trudnego! Wystarczy wymieszać 500 g zakwasu (pamiętając o tym, aby zostawić sobie ok 100 g zakwasu, aby następne przygotowywać szybciej) 500 g mąki żytniej, 250 ml ciepłej wody i łyżkę soli. Po dokładnym połączeniu składników zostawiamy ciasto na chwilę, aby odpoczęło, a następnie przekładamy je do formy. Ja postanowiłam, że chcę aby chleb miał naturalny kształt, więc użyłam dużych foremek, ale równie dobrze można upiec go w popularnej 'keksówce', pamiętając jednak, aby nie była ona metalowa! (zakwas może wejść w reakcję chemiczną z metalem). 





Tak przygotowane ciasto odstawiamy do wyrośnięcia. Są dwie metody, jedna mówi o tym, że należy zostawić je na 8 godzin, aby mogło swobodnie wyrastać. Ja natomiast wolę metodę przyspieszoną, czyli nagrzanie piekarnika do 80°C i grzanie w nim ciasta przez około 40 minut (można dłużej jeśli ciasto w tym czasie nie podwoi swojej objętości). Jedyną rzeczą o jakiej należy pamiętać jest wyłączenie termoobiegu, ponieważ może on spowodować zeschnięcie chleba. 

Gdy ciasto podwoi już swoją objętość, zwilżamy je delikatnie wodą i pieczemy w temperaturze 170°C przez godzinę. I gotowe! 


Jeśli lubicie możecie dodać do chleba różnego rodzaju nasion czy otrębów. Bardzo dobrze sprawdza się tutaj kminek, który pomaga w trawieniu ciężkiego chleba żytniego. Trzeba jednak uważać aby nie przesadzić z jego ilością, aby nie zdominował smaku pieczywa. 



wtorek, 15 maja 2012

zapowiedź.

Pierwszy chleb żytni na zakwasie gotowy! Wyszedł super! Było trochę stresu i nerwów, ale te 5 dni przygotowywania zakwasu opłaciło się! Już niebawem przepis ;)


sobota, 12 maja 2012

zakwas i warzywa.

Jako, że zaczęłam nałogowo piec chleb to teraz przyszła pora na wersję trudniejszą niż ten na bazie drożdży. Dlatego w środę zaczęłam przygotowywać zakwas. Zawsze brzmiało to dla mnie STRASZNIE. Ale jak się okazało, przepis Babci jest wiecznie żywy i bardzo prosty. Przygotowanie zakwasu zajmuje (za pierwszym razem) około tygodnia. Potem, gdy mamy już bazę, przygotowywanie idzie szybciej. 

Jedyne czego potrzebujemy do przygotowania zakwasu to mąka żytnia, ciepła woda i duża miska.
Do miski wsypujemy 80 g mąki i mieszamy je energicznie z 80 g letniej wody. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po 24 godzinach do mieszanki dodajemy 100 g mąki i tyle samo letniej wody i znów energicznie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Taką procedurę powtarzamy przez 5 dni, czyli aż do uzyskania ilości wystarczającej do upieczenia chleba. Ale o tym napiszę pewnie w czwartek jak chleb będzie już gotowy.  


No, ale teraz pora na wiosenną mieszankę warzyw! Danie proste, ale pyszne! Najtrudniej zadbać o to, aby ziemniaki dobrze się upiekły, ale wszystko po kolei. Ja dzisiaj użyłam ziemniaków, pieczarek, brokułów, pomidorów i cukinii.
1. obieramy i kroimy ziemniaki w spore plastry, najłatwiej będzie najpierw lekko je podgotować (w osolonej wodzie) a dopiero później piec
2. obgotowane ziemniaki układamy na blaszce i polewamy oliwą z oliwek i wstawiamy do pieca nagrzanego do 220°C na 15 minut (tak aby zrumieniły się z jednej strony)
3. w tym czasie możemy przygotować resztę warzyw, pieczarki wystarczy obrać, pomidory pokroić według uznania (ja kroję je na ćwiartki), z brokuła odrywamy kawałki, a cukinię kroimy obieraczką na długie pasy
4. po 15 minutach wyjmujemy blachę z ziemniakami i przewracamy je na drugą stronę, obok nich układamy pieczarki i pomidory, polewamy oliwą z oliwek i posypujemy solą i wkładamy do pieca na kolejne 10 minut 
5. następnie dodajemy cukinię i brokuły, znów dodając odrobinę oliwy i sól, i pieczemy kolejne 10 minut
i gotowe! :)


A na sam koniec, chociaż to sprawa nie mniej ważna od poprzednich, chciałam podziękować Every Cake You Bake za wspaniałe kubki wygrane w konkursie Edukator Stylu:)


wtorek, 8 maja 2012

chleb pełnoziarnisty

Większości z nas wydaje się, że upieczenie własnego chleba to wielka filozofia. Ale wcale tak nie jest! W internecie aż roi się od przepisów na idealne chleby. Podstawowe chleby pieczone na bazie drożdży są bardzo łatwe, te na zakwasie wymagają trochę więcej pracy. Jako, że teraz muszę sama piec sobie pieczywo, aby mieć pewność, że nie zawiera ono mleka zakasałam rękawy i wzięłam się do pracy. Zaczynamy od prostego przepisu ;)

potrzebne składniki:
500 g mąki pełnoziarnistej
łyżeczka soli
30 g świeżych drożdży
350 ml chłodnej wody


1. rozpuszczamy drożdże w 350 ml wody
2. do miski wsypujemy mąkę, sól i rozpuszczone drożdże i wyrabiamy ciasto (za mnie zrobił to robot ;)
3. przykrywamy ciasto szmatką i odstawiamy na 15 minut, aby zaczęło powoli rosnąć





4. foremkę smarujemy olejem
5. ciasto formujemy w bochenek, wkładamy do formy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut, tak aby podwoiło swoją objętość



7. nagrzewamy piekarnik do 200˚C i pieczemy chleb przez 30 minut (przed wstawieniem do piekarnika możemy zwilżyć bochenek i posypać nasionami np. słonecznika lub makiem 





8. po upieczeniu wyjmujemy chleb z formy i zostawiamy do wystygnięcia


SMACZNEGO :D 







poniedziałek, 7 maja 2012

muffiny z mleka ryżowego z jeżynami

Przez najbliższy miesiąc nie będę mogła jeść mleka ani żadnych przetworów, które mogą zawierać przynajmniej śladowe jego ilości. Nie ma to jak uroki bycia alergikiem, no ale, po miesięcznym odczulaniu powrócę do mlecznych posiłków i już nic mnie nie zatrzyma przed zjedzeniem płatków z mlekiem czy sernika!

Oto one! pyszne muffiny dla alergika ;)

potrzebne składniki:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka cukru wanilinowego
90g stopionej margaryny
2 jajka
szklanka mleka ryżowego

jeżyny - 3-4 owoce na każdą muffinkę (tym razem użyłam mrożonych, ale wiadomo, że te świeże będą lepsze w smaku)

1. wszystkie składniki miksujemy razem na gładką masę
2. nagrzewamy piekarnik do 180˚C
3. wykładamy foremki na muffiny papilotkami i ustawiamy je na blaszce
4. do każdej papilotki nakładamy odrobinę ciasta i układamy na nim 3 jeżyny, następnie zalewamy ciastem (prawie do pełna) i na wierzch kładziemy jeszcze jeden owoc






5. pieczemy przez 25 minut




tadam! proste muffiny dla alergika gotowe ;)

środa, 2 maja 2012

tak. wiem.

Wiem, wiem, dawno nic nowego się nie pojawiło, ale jak tu publikować jak ostatnio więcej czasu spędzam w hotelu niż we własnym domu. No a jak już jestem w Warszawie to cały mój czas zajmuje mi urządzanie mojego własnego mieszkania, a przede wszystkim kuchni! ;) Ale już niebawem ugotuję coś, a tym czasem zdjęcie różnych pyszności ;D


czwartek, 5 kwietnia 2012

drożdżowe króliczki

Wielkimi krokami zbliżają się święta, więc najwyższa pora zacząć przygotowania. Ja zaczęłam jak zwykle od drożdżowych króliczków. Przepis dopracowywałam już kilka lat i muszę powiedzieć, że w tym roku wyszły idealne! :)

potrzebne składniki:
40 g drożdży
3/4 szklanki cukru
150 ml mleka
500 g mąki pszennej
3 jajka
50 g stopionego masła
sól

Do udekorowania (zrobienia oczka) potrzebujemy też trochę czekolady.

1. Najpierw musimy przygotować zaczyn. W dużej misce rozetrzyj drożdże z łyżką cukru, łyżką mąki i 3 łyżkami ciepłego mleka. Mieszaninę odstaw w ciepłe miejsce, tak aby drożdże mogły urosnąć. Ja bardzo często wykorzystuję do tego piekarnik - nagrzewam go do 100˚C, wyłączam i wstawiam do środka miskę z drożdżami.



2. Do dużej misy wsypujemy resztę mąki, cukru i mleka, 2 jajka, stopione masło i dodajemy szczyptę soli.
3. Gdy drożdże już nam wyrosną dodajemy je do misy i zagniatamy ciasto. Za mnie całą pracę wykonuje Kitchen Aid, jeśli nie macie robota kuchennego to zajmie Wam to po prostu trochę więcej czasu.
4. Gdy ciasto jest już wyrobione, odstawiamy je na pół godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.


5. Wyrośnięte ciasto wykładamy na posypany mąką blat i wyrywamy z niego kawałki odpowiednie do formowania króliczków (duży kawałek na ciało, trochę mniejszy na głowę i małe kawałki na ogon, uszy i łapy).
6. Na dużej blaszce (wyłożonej papierem do pieczenia) układamy kawałki ciasta w całość, pamiętając o odstępach między poszczególnymi króliczkami (podczas pieczenia urosną), następnie smarujemy je rozmieszanym jajkiem, aby po upieczeniu były błyszczące.


7. Króliczki pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 170˚C
8. Po wyjęciu z piekarnika pozwalamy im ostygnąć, a następnie dorabiamy im oczy rozpuszczoną czekoladą.



 Wesołych Świąt!